Ćmielów wczoraj i dziś
1999-2019
strona prywatna
Marek  Terczak

Gdzie jest sztandar?

Super User
Kategoria:

Pierwszy sztandar Ćmielowscy Strażacy otrzymali w 1930 r. z okazji jubileuszu 25-lecia jednostki. W 1966 r. społeczeństwo ponownie funduje strażakom sztandar. Rodzi się pytanie po co nowy? Być może w czasach komunistycznych poprzedni był „niemile widziany”? Np. patron św. Florian wyszyty na sztandarze raził ówczesne władze? Może chorągiew była zniszczona lub też (co mało prawdopodobne) zaginęła w czasie wojny? Ten drugi sztandar towarzyszy druhom do dziś. Ale oczywiście rodzi się pytanie co się stało z pierwszym? Cofnijmy się jednak do początków tej historii…

W 1930 roku, z okazji 25 rocznicy założenia ćmielowskiej jednostki odbyły się uroczystości podsumowujące ten bardzo prężny okres działalności ratowników. Wówczas przy straży oprócz drużyn ratowniczo gaśniczych istniały: sekcja dramatyczna, sekcja fizyczna i zreorganizowana orkiestra dęta a straże pożarne z Denkowa, Bodzechowa, Kaliszan, Krzczonowic, Wojnowic, Buszkowic i Borii podlegały komendzie ćmielowskiej. Aby upamiętnić 25-lecie założenia straży (o którym pisałem ) kupiono wóz strażacki i ufundowano wspomniany sztandar a kapelan strażaków ks. Stanisław Dudziński przygotował broszurkę wydaną nakładem jednostki. (LINK)

Koszt sztandaru to 400 złotych polskich. Sztandar miał wymiary 1,20 m na 1,20 m. Po jednej stronie patron strażaków św. Florian i napis: „w jedności siła” po drugiej stronie Orzeł Biały i napis „Ochotnicza Straż Pożarna 1905-1930 r.” Z tej uroczystości zachowało się wiele fotografii prezentowanych na mojej stronie. Najsłynniejsza z nich to ta przedstawiająca przysięgę na sztandar.

Z nieznanych mi przyczyn 26 września 1966 r. ufundowano jednostce nowy sztandar. Dzięki uprzejmości Państwa Teresy i Leszka Gorlickich możemy przeczytać zapiski z kroniki, która powstała aby upamiętnić to wydarzenie. (LINK). 

W kronice brak jest fotografii z tejże - jest jednak opis przybyłych gości, wykaz wpłat społeczeństwa na fundowany sztandar oraz wpisy w pamiątkowej księdze..

Sztandar pierwszy wg. niepotwierdzonych opowieści był przechowywany w ćmielowskiej strażnicy. Może ktoś wie gdzie obecnie się znajduje? Być może pozostał w jednostce i w zakamarkach remizy niszczeje pamiątka po wielkości ćmielowskiej OSP?

LINIKI:

 

Most kolejowy przed wojną.

Super User
Kategoria:

Most kolejowy nad rzeką Przepaść przed wojną wyglądał inaczej niż obecny. Był wykonany z żelbetonu, jego konstrukcja łukowa, pełna przypominała budowle klasyczną. Most wraz z budynkiem dworca kolejowego został zniszczony przez Niemców w czasie odwrotu z Ćmielowa w styczniu 1945 r. (Według opowieści świadków). Pod obecnym mostem widoczne ogromne żelazobetonowe resztki tamtej budowli. Zdjęcie mostu przedwojennego pochodzi z kroniki ćmielowskiej – pisanej przy ćmielowskiej bibliotece, zdjęcie budynku przedwojennej stacji nadesłał Pan Artur Borkowski.

Marek Terczak

3 września 1905 r. czyli 115 lat ćmielowskiej straży.

Super User
Kategoria:

Będąc na spotkaniu zorganizowanym w naszej ćmielowskiej remizie strażackiej zwróciłem uwagę na pożółkłą fotografie wiszącą na ścianie. Zdjęcie bez wątpienia stare, rozmyte nieostre. Tak wyglądały zdjęcia z czasów pionierskich fotografii. Obraz przedstawia strażaków, ważne osobistości i osoby duchowne na tle szopy lub stodoły. Łopoczą sztandary. Stroje, zwłaszcza nakrycia głowy wskazują na lata zaboru carskiego. Znając historię naszej straży miałem nadzieję, że ta fotografia to dokument z narodzin ćmielowskiej jednostki. Dziś mam pewność (prawie).
Dzięki uprzejmości Pani Katarzyny Stan, która podesłała broszurkę wydaną z okazji 25-lecia ćmielowskiej straży wydaje się, że to faktycznie pamiątkowa fotografia z przed 115 lat. Zacytuję ks. Dudzińskiego z tejże, piszącego:
„..Dnia 3 września 1905 r. odbyło się uroczyste poświęcenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Ćmielowie. Na tę uroczystość przybyły straże ogniowe z Opatowa, którą dowodził naczelnik Gano; z Ostrowca — naczelnik Mrozowski; z Ożarowa¬ naczelnik Dąbrowski. Straż ćmielowska w liczbie 72 strażaków na czele z naczelnikiem Miszewskim tworzyła 4 oddziały, a każdy z nich z innym proporczykiem i w innych czapkach. Oddział I. Topornicy byli w kaskach; oddziel II. Ratownicy —w czapkach z lampasem niebieskim; oddział III. Prądownicy — w czapkach z lampasem zielonym; oddział IV. Wodny—w czapkach z lampasem żółtym. Oddział ten ostatni składał się z najmłodszych strażaków i został nazwany „Japończykami”…”
Liczba strażaków prawie się zgadza (nie wiem jak liczyć ważne osobistości w drugim rzędzie), fotografia nie jest doskonała więc nie wszystkich możemy dostrzec, czapki i kaski zgodne z opisem. I jeszcze jeden cytat:
„..Po skończonem nabożeństwie udano się do szopy strażackiej, dawniej stodoły, znajdującej się w stronie południowej kościoła na placu fabrycznym. Tu dokonano aktu poświęcenia sikawki i przyborów strażackich. Jednocześnie dokonano zdjęcia fotograficznego tej wspaniałej uroczystości. Na koniec odbył się obiad dla wszystkich gości przybyłych i naszej straży, który kosztował 96 rubli 28 kop. W czasie przyjęcia były śpiewy „Lutni ćmielowskiej" pod batutą p. Domafiskiego i deklamacje monologów. Nastrój był podniosły i miły. Po południu odbyta się próba po mieście, a wieczorem tańce w szopie strażackiej…”.
Myślę, że w drugim rzędzie centralne postacie to: po lewej książę Aleksander Drucki Lubecki, ks. Antoni Rokicki – ówczesny proboszcz i ks. Jan Wiśniewski. 

 

Kronika OSP w Ćmielowie z 1955 r.

Super User
Kategoria:

Pierwsza z trzech kronik (a właściwie księga pamiątkowa naszej ćmielowskiej straży z okazji 50 - lecia), które „wpadły mi w ręce” już opracowana. Trochę nieśpiesznie, ale teraz trudniej znaleźć więcej wolnego czasu. Przeczytałem pożółkłe karty i przyznaje, że choć pisana w czasach głębokiej komuny (co wyziera z treści) to sporo ciekawostek…Zapraszam poczytajcie. Podziękowania dla osób, które umożliwiły mi zapisywanie tego dokumentu cyfrowo i jego publikację…Szczególnie dla Państwa Teresy i Leszka Gorlickich.

KRONIKA OSP Ćmielów 1955r.

 

Spotkanie z historią

Super User
Kategoria:

Z inicjatywy ks. Proboszcza Czesława Gumieniaka oraz Stowarzyszenia Miłośników Historii Ćmielowa w miniona sobotę 5 września zgromadzeni w naszym parafialnym kościele Ćmielowianie i przyjaciele Ćmielowa mogli wziąć udział w prawdziwej uczcie słowno – muzycznej. Osią tego wydarzenia było odsłonięcie odnowionego nagrobka jaki dla swej ukochanej żony Antoniny Petroneli z Rzewuskich Małachowskiej ufundował w początkach XIX w. właściciel ćmielowskich dóbr - Kanclerz Jacek Małachowski. Ks. Proboszcz opowiedział w kilku zdaniach o remontach i pracach jakie podjął na rzecz Kościoła wspominając o dopisaniu na odremontowanym nagrobku nazwisk swoich poprzedników.118914240 3375062832559911 1030882236485717390 o

   

Barokowy nastrój namalował muzycznie Pan Jakub Ostatek z Rudy Kościelnej (adept trudnej sztuki muzyki organowej). Jakub wykonał utwory mistrza Jana Sebastiana Bacha zbierając zasłużone brawa i pochwały.118893855 3375062639226597 2124034699009002147 o

  

Głównym punktem spotkania był referat pochodzącego z Ćmielowa dr. Piotra Olszewskiego. Barwna, pełna humoru i bardzo ciekawa opowieść o rodzie Małachowskich, związkach z Ćmielowem, wpływie na nasze miasteczko jakie wywarł Jacek Hiacynt Małachowski zauroczyła zgromadzonych (https://www.cmielow.info.pl/index.php/znani-cmielowiacy/126-jacek-malachowski).

118934171 3375065319226329 800196365970480736 o

 

 

Możemy mieć nadzieję, że nie jest to ostatnie spotkanie w podobnej formule w podsumowaniu stwierdził współorganizator Pan Edmund Wójcik - prezes Stowarzyszenia Miłośników Historii Ćmielowa.

118987584 3375066065892921 7435527149855400723 o

(fot Kasia i Marcin -https://www.facebook.com/groups/1674685922831005/)

Najstarsze pocztówki z Ćmielowa

Super User
Kategoria:

Na samym wstępie kroniki opisującej dzieje Ćmielowa prowadzonej przy miejskiej bibliotece możemy znaleźć 3 wklejone kartki pocztowe z 1902 r. To pewnie dlatego, że stanowią one jedne z najstarszych obrazów ukazujących nasze miasto. Pierwszą z tych pocztówek (https://cmielow.info.pl/index.php/archiwum-strony/historia/467-z-bibliotecznej-kroniki) już publikowałem ul. Sandomierska. Czas na pozostałe. Jedna przedstawia prawdopodobnie procesję Bożego Ciała, druga to fotografia grupy młodzieży na rynku. Wszystkie trzy datowane na 1902 r. Jeszce raz dziękuje za możliwość skorzystania i zdigitalizowania tej ćmielowskiej pamiątki, wkrótce fragmenty kroniki. ??️