Ćmielów wczoraj i dziś - Opis z "Dekanatu Opatowskiego"
  • .

  • .

  • .

  • .

  • .

Ćmielów wczoraj i dziś

Marek Terczak 2016

Licznik odwiedzin

Dzisiaj:117
Wczoraj:249
Tydzień:117
Miesiąc:4842
Razem696839

odwiedza stronę:

3
Online

poniedziałek, 20 sierpień 2018 10:18

Opis z "Dekanatu Opatowskiego" wg księdza Jana Wiśniewskiego z 1907 r.
 (Starałem się zachować oryginalną pisownię!)


Ćmielów. Ćmielów leży w guberni Radomskiej: powiecie Opatowskim, na trakcie między Ożarowem i Ostrowcem, oddalony od ostatniego o wiorst dziewięć. Odwieczna rodzina Odrowążów Szydłowieckich stąd bierze swą nazwę, Ćmielów bowiem w XIV wieku aż do roku 1408 zwie się wsią Szydłowem (willa Szydłów): od tej daty do r. 1427 -Szydłowcem (Schidłowiec). Kiedy zaś w tym czasie Jakób i Sławosz Szydłowieccy założyli nowy Szydłowiec w radomskim, to dla odróżnienia dawnego od nowego, nazwali starą swą siedzibę Szczmielowem (Trzmielowem vel Szczmielowem) i zaczęli się pisać panami z Szydłowca na Ćmielowie i wielkim Opatowie „de Szydłowiecz In Szmielow et magna Opatow domini”.

Nazwę „Szmielow” prawdopodobnie nadano tej miejscowości od chmielu (ch=sz), który tu dawniej plantowano w celu wyrabiania piwa. W r. 1505 Jakób Szydłowiecki, podskarbi wielki koronny, Starosta Sandomierski, mąż rzadkich przymiotów, za przywilejem króla Aleksandra Jagielończyka, wyniósł Ćmielów do godności miasta, co też Zygmunt Pierwszy w r. 1512 potwierdził. Wkrótce potem nowe miasto dostało prawo magdeburskie, czyli niemieckie, a mieszkańcy otrzymali wiele przywilejów: mieli swego wójta, „ który ma odprawować wszelkie sądy miejskie, appellacju wprzód do zwierzchności zamkowej, a potem do sądu nadwornego ma być dopuszczona”, burmistrza, który „ma być przez pospólstwo corocznie nazajutrz po Trzech Królach wybrany”, mieli sławetny magistrat rajców, cechy… Pieczęć Ćmielowska wyobraża Św. Krzysztofa dźwigającego na barkach Dzieciątko Jezus. Panowanie Zygmunta Pierwszego było złotym okresem i dla Ćmielowa, za tego bowiem króla Krzysztof Szydłowiecki, kasztelan Krakowski i kanclerz Państwa jeden z najwybitniejszych ówczesnych Panów i polityków, był wielkim dobrodziejem miasta i miejscowego kościoła.

Kanclerz ów siedzibę praojców wzmocnił i ozdobił wystawieniem zamku, który wbrew ogólnie przyjętej zasadzie budowania warowni na górach, zbudowany był na łące i obwarowany fosą. Wystawił nadto piękną zamkową kaplicę, odnowił gruntownie kościół, kościół na przytułek dla biednych legował dom przy ulicy Opatowskiej z polem, łąką, ogrodem i dziesięć marek ( 1531). Pod opieką tego Pana Ćmielów wzrasta, zaludniają go rzemieślnicy, kwitnie: kuśnierstwo, garncarstwo, tkactwo, piwowarstwo, szewstwo i rzeźnictwo. Na rzece Kamiennej Ćmielów miał młyn i łazienkę. Krzysztof umierając zapisuje swej żonie Zofii z Targowiska na dobrach Ćmielowskich 2400 złp. Dobra zaś tutejsze przechodzą na pozostałe po Kanclerzu córki: Zofię Janową Tarnowską, Krystynę za ks. Ziembickim i Oleśnickim zm. W r. 1556 na Slązku i Elżbietę Radziwiłłowię. Podzielone, wkrótce jednak jednoczą się i z posiadania części Buczackich i Brzostowskich stają się własnością wnuka Zofii Tarnowskiej księcia Janusz Ostrogskiego, którego opiekunem w latach młodocianych był Bogusław Radoszowski Biskup Kijowskii Opat OO. Benedyktynów Świętokrzyskich (1624). Następni właściciele roztaczają nad miastem swą opiekę i uwalniają mieszczan od wszelkich ciężarów wojennych pokojowych: Powodem tego były smutne następstwa wojen, bo Ćmielów będący po drodze do Sandomierza był na takowe często narażony. O ile więc w okresie Zygmuntowskim kwitnął, o tyle za panowania Wazów dzielił smutne losy ojczyzny.

W XVII wieku Szwedzi plądrując po kraju, w r. 1657 wyrznęli tu wiele niewinnych ofiar, spora mogiła za Brzostową jest smutną tych czasów pamiątką. Witający tu 17-IV króla Szwedów Gustawa Adolfa Jerzy Rakoczy Książe Siedmiogrodzki, też krwawe ślady po sobie zostawił. Miasteczko zamieniło się w kupę rumowisk zbryzganych krwią, okopconych dymem. Zgorzał wtedy pierwotny zamek czy ratusz na rynku-dziś jeszcze dostrzedz można ślady jego fundamentów.Zaledwie jednak łaski i przywilejów ówczesnych właścicieli miasto się odbudowało i ożyło, aż znów na początku XVIII stulecia w r. 1702 Szwedzi i kozacy („kałmucy) splądrowali je i zniszczyli. Chcąc te ciosy miastu wynagrodzić, królowie August III i w r. 1750 i Stanisław Poniatowski w r. 1768 nadali mu wiele przywilejów pozwolili mieszczanom zajmować się handlem bez opłaty cła. Garncarze Ćmielowscy mogli spławiać wyroby swoje Wisłą do Gdańska, Torunia, Malborka, Elbląga i in. miast. Na początku XIX w. gospodarzyli tu Austryjacy, a gospodarka ta musiała być krwawa i opór dzielny skoro za miastem pod kaplicą św. Jana spoczywają kości poległych tu austrjackich żołnierzy. W r. 1855 grasująca cholera nie mało ofiar zabrała z Ćmielowa. Rok 1862 zgromadził na tutejszej plebanii „kilku wodzów powstania, Langiewicza, paruset kapłanów i niemało szlachty, którzy obrali przywódcą ruchu tej okolicy miejscowego proboszcza ks. Kacpra Kotkowskiego”.Świadkiem ówczesnych manifestacji jest kamienny pomnik, stojący dawniej w rynku na wysokim kopcu a dziś w obrębie cmentarza kościelnego, kościelnego pamiętnym 1863 roku uroczyście przy udziale kilku tysięcy ludzi poświęcony. Po powstaniu Ćmielów został osadą.

V Bieg Papieski

biegacz

Foto - wczoraj i dziś

foto

OSP Ćmielów

pobrany plik

Znani Ćmielowiacy

znani

Facebook

Ćmielowska orkiestra

orkiestra